Szkoda tylko, że powołania dobrych piłkarzy teraz mijają się z celem - takie rzeczy robi się na eliminacje, a nie mecze towarzyskie. Teraz trzeba budować kadrę na ME, tymczasem Smuda zaczyna swoją pracę od podlizywania się kibicom - wspaniale.
Coś mi się wydaje, że Franz jako selekcjoner będzie jeszcze większą katastrofą, niż sądziłem.



