Tak. Motywowania, ustawień drużyny przy stałych fragmentach gry w ataku i w obronie, czy dobre reagowanie na zmianę sytuacji na boisku i jeszcze wiele, wiele innych rzeczy Leo nauczył się będąc scoutem.Wilmore pisze:Scout odpowiada nie tylko za wyszukiwanie piłkarzy (to robią za niego często agenci, przyjaciele przedstawiciela klubu, którzy podsyłają mu swoje kandydatury), ale i za ich ocenę umiejętności, profil taktyczny, muszą doskonale oceniać możliwości piłkarzy - co robią trenerzy po treningach przedmeczowych - umieć ich selekcjonować pod kątem ustawienia zespołu i odkrywać w nich potencjał. To naprawdę nie jest robota niezwykle odległa od pracy trenera.
Ależ proszę:Pokaż paluszkiem, gdzie to napisałem.Rzeczywiście! Milan jest drużyną skonfliktowaną, podzieloną a Leonardo nie ma nic do gadania.
nie wydaje mi się, żeby wylądował w najlepszej do nauki ekipie - zbytnie doświadczenie piłkarzy nie sprzyja wchodzeniu trenera do zawodu. Bo doświadczeni piłkarze lubią robić po swojemu w sytuacji, gdy trener nie ma o pracy pojęcia i uczy się na bieżąco - to sprzyja konfliktom, grupkom, podziałom, podporządkowaniu trenera weteranom.
Co było widać w meczach z Interem, Livorno, Bari, Atalantą, Napoli, Zurichem...No tak, bo odkąd przyszedł Leonardo to grają z jeszcze mniejszym zaangażowaniem niż za czasów Ancelottiego.
Moim dowodem są Twoje posty. Jest ich ponad 2300 więc dowodów jest od cholery.Udowodnij albo przeproś.Druga sprawa. Jakby nawet trenerem był Capello, to i tak byś zrzędził, że nie gromią po 8:0 i nie grają futbolu nie z tej ziemi. Narzekanie leży w Twojej naturze i Fabio też by tego nie zmienił.
Umieram!Oczywiście, że Ty wiesz lepiej, co uważam.To Ty tak uważasz.
No chyba nikt nie włożył Ci w usta (choć pewności nie mam^^) słów, że najlepsze mecze Milan w tym sezonie rozegrał z OM i Realem...
I znów napiszę, że Ty uważasz, że Milan powinien grać kosmiczną piłę. Ja natomiast uważam, że np. z Chievo zagraliśmy zdecydowanie lepiej niż Marsylią...Moim zdaniem natomiast piłkarze mają wyraźne problemy z podejściem do spotkań, kiedy to potrafią zagrać naprawdę dobrą piłkę tylko w spotkaniach ligi mistrzów, jakby jeszcze przed sezonem skazali na porażkę rozgrywki ligowe, co jest niedopuszczalne.
Wiadomo. Dla Ciebie każdy kto przegra z Milanem jest niegodny swej nazwy.Na dodatek nasza gra z OM czy Realem absolutnie nie odzwierciedla maksimum potencjału klubu - wynik świetny, ale rywal jakoś niegodny swojej nazwy.
Nie. Czy ja tak napisałem? Chodzi mi o to, że krytyka powinna być adekwatna do całości obrazu Milanu. Rossoneri nie zachwycają przez pełne 90 minut jednak zdarzają się im momenty, kiedy grają naprawdę świetny futbol. Daj więc czas Leonardo, żeby tą fajną piłę grali przez większą część spotkania. Prawdziwy football to nie Football Manager, gdzie możesz odmienić drużynę tylko i wyłącznie kilkoma ruchami myszki...Słowem uważasz, że jedynym wyznacznikiem poziomu gry, aktualnej dyspozycji, formy poszczególnych piłkarzy, jakości drużyny jest li tylko i wyłącznie wynik?
A mimo to Ty napierdzielasz z krytyką, wyzywasz zawodników od frajerów. Dlaczego? Bo uwielbiasz krytykować. Po prostu.
A kto ustawiał zespół? Może w ogóle idąc Twoim tokiem rozumowania grajmy w ogóle bez trenera. Wszak z tego co tu piszesz jest on kompletnie nie potrzebny.A kto kopał piłkę? Leonardo czy Gattuso i spółka?
Czy Ancelotti grał trzema defensywnymi pomocnikami? Czy w poprzednim sezonie 1 składzie u pulpeta wyszli kiedykolwiek Gattuso, Flamini i Pirlo jednocześnie?Albo inaczej, bo pewnie w swoim zacietrzewieniu zaraz to zanegujesz - powiedz mi czego nowego mógł nauczyć trener posługując się ustawieniem swojego poprzednika piłkarzy Milanu przed takim meczem?
Czasem lepiej byłoby jakbyś wyłączył monitor.
Nikt! Bóg jest za Milanem i odbiera formę każdej drużynie, która z nim gra.A kto był w pełni formy?
Tam wyżej Ci napisałem gdzie są moje dowody.Udowodnij albo przeproś.takie typki jak Wilmore wymagają od Leonardo, by od I kolejki Milan wygrywał 13:0 po 114 strzałach w światło bramki i 100% posiadaniem piłki..![]()
Jesteśmy aktualnie pośmiewiskiem większości kibiców piłki,
Chyba takich jak Ty.
Nic to, że są na drugim miejscu w PD, prawda?chyba tylko Real z tego absolutnego topu światowego prezentuje się gorzej od nas
Jakieś przykłady?problemy kondycyjne
I dlatego np. Milan szukał bocznych obrońców przed sezonem... Nie udało się nikogo kupić, no cóż. Kupi się później, gdy już Leo będzie wiedział jakiego typu zawodnika potrzebuje.wiele na dodatek bym dał, by zobaczyć wyniki badań kondycyjnych piłkarzy z tego sezonu na tle poprzednich - oczywiście nie Inzaghiego, ale np. Gattuso, Kaladze, Zambrotty, itp.
Ty weź zejdź do szatni człowiek.Milan się sypie i to jest fakt - co z tego, że jesteśmy piątą ekipą w lidze, skoro liga jest słaba,
Trochę wyżej pierdzilisz, że Real prezentuje się jeszcze gorzej od nas, a jak już wspominałem jest wiceliderem PD. W takim razie hiszpańska jest jeszcze bardziej z dupy niż włoska. Ty rozumiesz w ogóle co Ty tu wypisujesz? Czy już frustracja na tyle cie zdominowała, że nie myślisz już racjonalnie?
Ja nie wiem, może podoba Ci się liga angielska, gdzie od 65 lat czołówka na koniec wygląda identycznie tyle, że się miejscami zmieniają, ale nie w każdej lidze wiecznie będą rządzić tylko 4 drużyny.
No bo to tylko My tracimy idiotycznie punktya my tracimy idiotycznie punkty,
Ach rozgryzłeś mnie! Jak grali w Stambule to ja za Liverpoolem byłem.jeśli jesteś gówniarzem wychowanym najdalej na Stambule,
Powinieneś założyć jakąś agencję detektywistyczną. Nie wiem, jakąś Wilmore patrol, czy W12, albo Wilmore & partnerzy.
No tak! Nagrałeś się typie w Football Managera, gdzie pewnie po przegranych meczach wczytywałeś sejwy i zgrywasz kozaka. Pokaż mi człowieku CHOCIAŻ JEDNĄ drużynę, która wiecznie odnosi sukcesy.to nie dziwię się Twojemu podejściu do klubu, który jeszcze nie tak dawno odnosił sukcesy, a teraz czeka go wielomiesięczne dochodzenie do dawnej wielkości.
Złam płytkę z FMem i zacznij ogarniać co się wokół Ciebie dzieje, bo to nie ja się kompromituję, ale Ty swoimi postami wystawiasz się na śmieszność.



