niechce mi sie wszystkiego czytac , wiec odniozse sie tylko do tego. o czy Ty mowisz? jaki raj? W latach 1990-2005 to tez był raj? Rajem Anglia jest od 4-5 lat(i na styczniu 2010 ten raj sie konczy), ja mysle przekrojowo. Pilkare z wysp nigdy nie nalezeli do lakomych kaskow ani dla Wlochow ani dla Hiszpanow. Wyobrazasz sobie ze nawet dzis kibic Realu czy Barcy bylby zachwycony informacja o transferze dajmy na to Lamparda albo nawet Terrego, gwiazd reprezentacji Capello? Ci pilkarze sa tak specyficznie przygotowywani od malego do gry na wyspach, ze poza nią nie maja racji bytu. Kiedy Wlosi rzadzili w ostatnej dekadzie 20 wieku zaden Anglik nie odgrywał absolutnie zadnej roli w czolowych klubach z serie A. To samo jesli mowimy o Hiszpanach z poczatku wieku. A zobacz jak wielkie znaczenie dla klubow z Anglii maja obcokrajowcy(takiego Arsenalu czy Liverpoolu to dzis nie ma bez obcokrajowcow). Stad moj smiech jak slysze o Upsonach i innych Jenasach.red85 pisze:Odpowiedź jest bardzo prosta. Anglia to piłkarski raj. Świetne stadiony pełne kibiców, kluby wypłacalne, świetna kasa (chociaż ostatnio z tym gorzej - podatki). Mało kto nawet myśli o wyjeździe. Poza tym, ceny piłkarzy w Anglii są kosmiczne, nie dziwne że kluby szukają alternatyw zagranicą.



