Seba słabiutko? Może nie zagrał wyśmienicie, ale bez przesady. Mnie zastanawia czemu Diego się nie rozkręca. Ktoś powie: nie ma z kim rozgrywać, no ale ma bo jest Seba i Camor, a nawet jak pojawi się kontuzja czy słabsza forma to niech sam czasem spróbuje. Drybling chyba nie jest mu obcy?
W ogóle to nie rozumiem jak po takim zwycięstwie z Sampdorią można przegrać tak jak dzisiaj. Ile jeszcze tych wahań formy? Ile jeszcze kontuzji? Ile można czekać na ustabilizowaną, dobrą formę? A ciekawe co powiedzą po meczu...



