Cracovia to wprowadziła, Wisła dostosowała się do standardów, zresztą ofiar jest wyraźnie więcej po jednej stronie. Jest to straszne, bo jakby spowszedniało, tym bardziej, że w reszcie Polski też obecnie używa się już sprzętu (choćby ofiary na Śląsku). Pojedście z jebaniem krakowskich klubów jest słabe, bo nie wiadomo kiedy ty będziesz musiał świecić oczami z powodu czyichś porachunków (z wyjątkiem pana od Manchesteru United). Nie wspominajcie o papieżu, bo przecież nie bratali się ludzie chodzący z nożami, tylko naiwni. Zresztą nie tylko Wisła z Cracovią były na jakiejś mszy z tej okazji, inne kluby też. Tymczasem osoby, które coś mają do powiedzenia stanowczo się wypowiedziały po wszystkim, bo kolejka po końcu żałoby była dość hardkorowa. Sam pamiętam, że po weekendzie żałobnym wrcóiliśmy do szkoły, a tam wielki napisa sprayem: "nie ma pojednania". Z perspektywy czasu, to inicjatywa była równie pomysłowa co pochód gejów na cześć króla geja, tylko tutaj, na fali okoliczności, więcej osób się zaangażowało.
a poza tym:
http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/m ... material_1



