Re: Liverpool (zbiorczy)

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Daaaamian » 03 lis 2009, 17:42

Jak oceniam szansę na zwycięstwo? Hm... Z jednej strony, wiadomo - słaba forma, mnóstwo kontuzji, mecz na wyjeździe, 6 przegranych w 7 ostatnich meczach i nie najlepsza atmosfera w drużynie (przynajmniej tak przypuszczam, w końcu są ku temu powody: kontuzje, wyniki, nagonka na piłkarzy i Beniteza, odpadnięcie z CC, małe szanse na wygranie ligi i do tego beznadziejna sytuacja w grupie w LM). Wszystkie wyżej wymienione czynniki powodują, że ciężko jest myśleć o zwycięstwie. Jest jednak druga strona medalu - mentalność graczy Beniteza, którzy nawet w tak beznadziejnej sytuacji, jaką ostatnio mieli (4 porażki z rzędu), potrafili wygrać 2:0 z Manchesterem. Inne przykłady? Stambuł, rok później finał FA z WHU, mecz z Olympiakosem w sezonie 04/05, który dał LFC wyjście z grupy (przypomina mi się bramka Gerrarda... poezja... :smile2: ) czy sezon 07/08 i wygrana 0:4 z OM, która także zapewniła wyjście z grupy. Jednak ta mentalność, wola walki czy fakt, że na ważne spotkania (a niewątpliwie takim będzie mecz z Lyonem) ekipa Beniteza potrafi spiąć pośladki i zagrać naprawdę dobrze, są niczym w porównaniu do argumentów przemawiających na niekorzyść the Reds. Reasumując - szansę na zwycięstwo mamy, niewielką (albo nawet jeszcze mniejszą), ale mamy (przecież nawet Nice'a potrafiła wygrać z Lyonem... :P ). Remis jest bardzo prawdopodobny.

Edit:

http://www.lfc.pl/index.php?id=33574

Kojarzycie piłkarza?

Wróć do „Anglia”