Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 04 lis 2009, 23:05

Bienias pisze:az ciesnie sie na usta gdzie byl Ibra. Wlasnie miedzy innymi po to byl kupiony zeby w takich meczach robic przewage. ehh
???
(L)oczkerson pisze:trenera modlącego się na różańcu to ja jeszcze nie widziałem
W pierwszym meczu było to samo :wink:

Generalnie żenada z naszej strony. Dopiero wpadłem do domu a już zdążyłem przeczytać (a wcześniej wysłuchać) kilku wypowiedzi jakoby nic się nie stało i w ogóle, ale to jest za przeproszeniem - pierdolenie.

Nawet nie chce mi się tego spotkania opisywać. Nawet przyjmując, że rywal dobrze się bronił to i tak należało to wygrać bo piłki na zwycięstwo były. Rubin oczywiście miał swoje groźne kontry a w zasadzie jedną świetną okazję, ale Barcelona miała ten mecz w zasięgu ręki kilka razy. Niestety skuteczność żenująca i naprawdę aż się odechciewa pisać. Zlatan mógł ustawić mecz już na samym początku, ale zmarnował setkę trafiając w słupek. W pierwszym meczu był słupek i poprzeczka. Messi niestety bardzo słabo. Pisałem o tym już wcześniej i dzisiaj niestety nie było lepiej.

Iniesta dzisiaj na ataku bardzo słabo. Alves również słaby mecz. Zabrakło atutów.

Ogólnie rzecz biorąc beznadzieja. Teraz musimy wygrać z Interem u siebie i z Dynamem na wyjeździe ['] Oczywiście wyniki w zasięgu ręki, ale gramy z nożem na gardle i nie będę w szoku jeżeli się nie uda. O ile mecz z Interem nie wydaje mi się trudniejszy od jakiejkolwiek potyczki na wschodzie o tyle mecz o wszystko w Kijowie w ostatniej kolejce to masakra. A po drodze Gran Derby :lol:

Wróć do „Hiszpania”