Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 04 lis 2009, 23:18

Do Guardioli też mam żal za późne zmiany. Iniesta na ataku grał słabo, ale i tak widać było, że przydałby się w środku, aby przynajmniej miejscowo rozerwać łańcuch obrony rywala i dobrze podać. Keita akurat dzisiaj nie był przydatny i oczekiwał zmiany Henry <---> Keita już w okolicach 60-65 minuty a nie na dziesięć minut przed zakończeniem meczu :roll: Więcej zmian mogących pomóc w odwróceniu losów spotkania raczej nie mogliśmy przeprowadzić.

Meczu z Interem obawiam się najmniej aczkolwiek jeżeli dalej będziemy pod formą to oczywiście wszystko się może zdarzyć. Tak czy inaczej obejrzałem dzisiaj kolejne 65 minut Interu u naprawdę nie drżę przed rewanżem.

Messi tak się starał, że ostatecznie nic mu w tym meczu nie wyszło.

Zlatan mnie nie rozczarował poza zmarnowaną setką na początku spotkania. Praktycznie cały mecz grał osamotniony a i tak raczej piłek nie tracił i pojedynków nie przegrywał. Przynajmniej jedno zgranie piłki do Leo powinno zakończyć się bramką gdyby Messi był w przyzwoitej dyspozycji. Oczywiście nie twierdzę, że Szwed zagrał dobre zawody, ale nie on zawiódł w tym meczu najbardziej.

Wróć do „Hiszpania”