Hehe nieźle się zagalopowałeś... Na pewno różowo nie jest, ale Lyon też ma o co grać i na pewno nie będą chłopaki stali na boisku. Szanse są mizerne, ale są.
Ja się bardziej boję o Javiera niż o Torresa.
Mimo wszystko cały czas wierzę, że się będziemy pięli do góry w lidze - w końcu to Liverpool
Pozdro
edit
widzę, że Damian podobnie kombinujesz:)
Ja bym jeszcze kasy z ligi europejskiej nie liczył - w Stambule sytuacja nie była, aż tak beznadziejna i się udało - Myślę, że w tym sezonie też nam choć raz musi trochę szczęście dopisać i teraz robi się na to odpowiedni moment zarówno w Lidze jak i w Lidze Mistrzów
Pozdro



