Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 04 lis 2009, 23:55

Między brakiem szczęścia a słabą grą jest trochę przestrzeni.

W pierwszym meczu z Rubinem rywal miał farta. Tak uważam przypominając sobie strzał życia jakiegoś kolesia oraz słupki i poprzeczki z naszej z naszej strony.

Z Valencią graliśmy słabo i tam braku szczęścia bym się mimo wszystko nie doszukiwał. Z Osasuną też nie było za dobrze, ale nawet pomimo słabej skuteczności można było uniknąć samobójczej bramki w ostatniej akcji spotkania. Wystarczyło kopnąć piłkę do przodu zamiast się przewrócić ---> Marquez :roll:

Jesteśmy pod formą i to nie jest jakaś niesamowita sytuacja. Wiadomo, że sławetne mikrocykle działają w ten sposób, że przemieszczają formę a więc gdzieś musi jej zabraknąć, aby w innym momencie było jej odpowiednio dużo. Poza tym piłkarzom też wolno najzwyczajniej w świecie mieć gorszy okres. Nie martwię się o dyspozycję Leo w dłuższym okresie czasu aczkolwiek widzę, że obecnie gra słabo. Przejdzie mu.

Jeśli powiesz, że w tym sezonie Henryka praktycznie nie ma to 90% kibiców Barcelony przetłumaczy to sobie jako 'Henry jak dotychczas praktycznie nie grał bo cały czas ma jakieś problemy' i to będzie prawidłowe tłumaczenie :P Sorry mistyk, ale więcej można zarzucić grającym niż niegrającym.

Wróć do „Hiszpania”