Babel pisze:U nas Mourinho stwierdził, ze do awansu potrzeba nam jeszcze trzech punktów. Jak w Barcelonie bedzie remis to z Rubinem u siebie możemy wygrać nawet w tie-breaku za 2. Więc luzik.
Ja też lubię spotkania podobne do tego z Saragossą (6-1), ale lubię też wiedzieć na czym stoję a takie mecze raczej niewiele wyjaśniają. Jeżeli zagramy dobre mecze i uzyskamy dobre wyniki w konfrontacjach z Interem i Realem to po prostu będę mógł się zupełnie uspokoić. W tej chwili daleki jestem od zdenerwowania, ale mimo wszystko widmo niepowodzenia migocze gdzieś tam w oddali i nie chce zniknąć. Trzeba podejść i się z nim rozprawić. Jak z potworem z szafy.
Swoją drogą im więcej myślę na temat problemów w naszej grze tym bardziej ważnym elementem wydaje mi się być Thierry Henry. Titi wracaj!


