Mówiłem o głosie wspólnym gawiedzi kibicowskiej, który żądał Smudy nie mając większego pojęcia o futbolu ponad ten wyniesiony z cotygodniowego oglądania meczu. Więc do mnie ma się to nijak, bo ani Smudy nie chciałem, ani wyłącznie takiego pojęcia o futbolu nie posiadam.Uogólniając, sam siebie również tak nazywasz - pamiętaj o tym.
Ach. Kiedy klub kupuje dla przykładu Szczota za majątek niewspółmierny do jego wartości, a kibic to krytykuje, to jest zazdrosny, bo sam nie ma takiej kasy, czy posługuje się słuszną krytyką?Polacy są zajebiście zazdrośni (większość).
Smuda nie jest trenerem ani naprawdę klasowym (jak można było rozpieprzyć Lecha w zeszłym roku przy takich rywalach do tytułu nawet pomimo wyolbrzymienia jakości Lecha, który w istocie był i jest zespołem przeciętnym, w mediach i wśród kibiców - to wie tylko on sam), ani nadającym się do reprezentacji. Osiągnął niezłe wyniki (jak na polskie możliwości, klasę rywali obiektywnie należy oceniać nisko), a że wśród polskich prawdziwych zazdrośników - tych z drewnianych domków krytykujących Leo za to, że polscy piłkarze nie nauczyli się grać w piłkę - skończyła się moda na nowoczesny futbol, to Smuda jest dla PZPNu rozwiązaniem idealnym.
Smuda się skompromituje, na pół roku przed Euro go wywalą i pojawi się pytanie - czy kadrę na turnieju znów poprowadzi Piechniczek jako ratownik tym razem?



