#1 City - Burnley (+1) 1 (1,90)
Po czterech remisach z rzędu nadszedł chyba najwyższy czas na przełamanie. Chyba lepszego rywala do tego celu City nie mogli trafić, więc wyczuwał grubą ofensywę i szturm od pierwszych minut. Burnley w pięciu wyjazdowych meczach nie zdobyło jeszcze punktu. Dodajmy do tego dwa zdobyte i siedemnaście straconych i wychodzi nam straszna nędza. W Manchesterze wielkiej zmiany w tym względzie raczej być nie powinno.



