Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Łukasz_ » 07 lis 2009, 14:37

Wilmore pisze:Napastnik w przeciwieństwie do obrońcy nie jest przyklejony do jednej pozycji i po prostu biega więcej - do dystansu pokonanego przez obrońcę należy doliczyć truchtanie w kierunku bramki rywala przy każdym rożnym i powrót po nim (po 5-6 x 150-200 metrów w trakcie meczu!), napastnik czasem nie jest pod grą, ale wtedy najczęściej nie porusza się zbyt wiele, jak obrońca, nie cofa się pod swoją bramkę, natomiast w ofensywie jest stale aktywny (w przeciwieństwie do obrońców, którzy w trakcie akcji defensywnej statystycznie poruszają się najczęściej mniej, niż napastnicy w ofensywie). Nie chce mi się tematu rozwlekać, bo na ten temat napisano książki, poza tym to jest piłkarska oczywista oczywistość, że napastnicy poddawani są większym obciążeniom meczowym, niż obrońcy, nawet przebiegając kilkaset metrów mniej od nich.
Nie jest przyklejony do jednej pozycji to fakt, ale nie biega na sprincie od lewej do prawej. Po prostu wychodzi na pozycje o czym pisałem i szuka gry ( chociaż to też zależy od typu napastnika ).
Zgoda, trzeba doliczyć trucht w stronę bramki przy stałym fragmencie gry oraz bardzo szybki powrót na pozycje zwłaszcza jeżeli jest się środkowym. Nie można też zapomnieć o truchcie napastnika na połowę boiska po nieudanej akcji, straconej piłce.
Obciążenia meczowe a obciążenia fizyczne to dla mnie nie do końca to samo. Napastnik ma o tyle przerąbane że z tą piłką musi coś zrobić a obrońca tylko albo i aż ją odebrać. To tyle.


Powtórzę się, nie uważam że trzeba go katować i regularnie mecz w mecz grać nim po 90 min ale powinien grać dużo, ile tylko się da.

Wróć do „Włochy”