Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 07 lis 2009, 22:58

Po meczu z Atalantą należy cieszyć się z postawy ofensywy bo 5 goli i 3 kolejne po niewielkich spalonych to raczej dobry wynik :P Może gra była rwana i trochę brakowało mi w niej spokoju, ale były momenty gdzie JUVE znakomicie przyciskał i efekty widoczne były momentalnie.
Wkurza natomiast strasznie postawa bocznych obrońców. Znów cała gra defensywna wygląda źle tylko dlatego, że Grosso i tym razem Caceres najnormalniej w świecie dają się robić jak dzieci. To co odwalił Fabio przy golu na 2:3, to ludzkie pojęcie przechodzi :naughty:
No i wielki plus dla Camo, który jest w niezłym ogniu. Dziś 2 gole i asysta, chwilę wcześniej trafił z Maccabi. Brawo
No historyczny moment dla Trezegola, który strzelając 167 bramkę dla JUVE wyrównał rekord Omara Sivioriego i został 4 najlepszym strzelcem w historii JUVE. Tymbardziej to cieszy, że to 3 ligowy mecz z rzędu w którym Treze trafia. BA DDavid w tym sezonie strzela średnio co 125 minut :D Czyli Treze jak za dawnych lat :mrgreen:
Trochę nie rozumiem tego wykrzyknika. Któryś z kolei sensowny mecz sprintera i widać że ta taktyka mu służy. Podaje sobie w poprzek boiska do naszych 3 knypków z przodu i oni mają zrobić coś kreatywnego do przodu.
Poulsen w tym systemie w zasadzie zaliczył same dobre pojedynki. Jak tak dalej pójdzie zaczne go traktować jako nieocenionego zmiennika!

Wróć do „Włochy”