Tylko, że wszystkie państwa zaczynają w taki sposób werbować do kadry. I nie takie jak Polska, że nie radzimy sobie, to szukamy na zachodzie. Największe piłkarskie potęgi stosują takie metody. Niemcy, to chyba dla nas najprostszy przykład. W ataku Kuranyi (Brazylia), Klose i Podolski (Polska), Asamoah (Ghana) czy Gomez (Paragwaj). Żaden rodowity Niemiec nie strzela bramki dla swojego kraju, czemu Polska ma być gorsza i nie brać przykładów wyprzedzania się o zawodnika? O honorze nie rozmawiajmy, bo ten wyraz już dawno stracił znaczenie w futbolu. Teraz pieniądz w cenie.czeher pisze:Ja powiem jedno zdanie.... Niech moj imiennik spieprza
NIE DLA PSEUDO POLAKOW, UTAJONYCH SZWABOWktorzy to kalkuluja gdzie grac, bo boja sie ze sa zaslabi i moga nie zagrac w barwach swej prawidziwej ojczyzny
Chocby spasc na 100 miejsce w rankingu trzeba znac swa wartosc, poczucie dumy i godnosci



