Re: Serialomania - co po Loście i PB?

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6566
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1528
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Re: Serialomania - co po Loście i PB?

Post autor: Keres » 12 lis 2009, 20:06

Przejrzałem temat i zdziwiło mnie bardzo, że nie pojawił się serial The Wire (Prawo ulicy). Świetny serial, realistycznie ukazujący pracę policji (długie, żmudne śledztwa, które trwają tygodniami, a nawet miesiącami; przestrzeganie hierarchii policyjnej, które często spowalnia śledztwa) oraz przestępczość na ulicach Baltimore (przede wszystkim handel narkotykami oraz morderstwa). Choć po pierwszych odcinkach serial zupełnie mi się nie spodobał, to nie żałuję, że zdecydowałem się go kontynuować. The Wire liczy 5 sezonów (60 odcinków). Warto dodać, że 2 sezon to polski wątek, gdyż akcja rozgrywa się głównie wokół Polaków (i ich, a raczej naszym krętactwie w celu zarobienia większej kasy), pracujących w dokach przy rozładunku statków. Jest to kolejny świetny serial stacji HBO.

ocena filmwebu: 8,05/10 (444 głosów)
http://www.filmweb.pl/f87721/Prawo+ulicy,2002
ocena imdb.com: 9.7/10 (21 118głosów)
http://www.imdb.com/title/tt0306414/

Obecnie zaczynam 5 sezon. Wyczytałem, że serial trzyma poziom do samego końca, więc nie ma się co martwić o głupie zakończenie.

Warto też dodać, że wg brytyjskiego Times'a serial ten jest na pierwszym miejscu 50 najlepszych seriali USA. Oczywiście jest to czysto subiektywna ocena jaka ma miejsce w tego typu rankingach, ale widać, że The Wire cieszy się dużym uznaniem wśród seriali.
Mam nadzieję, że ktoś się skusi. Gorąco polecam.
10/10
Recenzja:
Produkcji telewizyjnych o dzielnych amerykańskich stróżach prawa ścigających złych i bezwzględnych przestępców było już wiele. Większość z nich to jednak schematyczne, mało realistyczne, ugrzecznione na potrzeby mas, niczym niewyróżniające się tasiemce. Na rozdrobnionym amerykańskim rynku telewizyjnym, najczęściej grubo powyżej przeciętnej, wypadają seriale ze stajni HBO - telewizji płatnej, a więc telewizji, która nie musi martwić się o cenzurę obyczajową i poprawność polityczną.

Jednym z największych osiągnięć stacji jest "The Wire", nadawany u nas pod nieco dziwacznym tytułem "Prawo Ulicy". Nie cieszył się on jednak w kraju nad Wisłą zbyt dużą popularnością i szybko został zdjęty z anteny.

Akcja serialu "The Wire" rozgrywa się w Baltimore, mieście przeczącym wszelkim wyobrażeniom na temat Stanów Zjednoczonych oraz jej mieszkańców. Jawi się ono bowiem jako siedlisko biedy, narkotyków i przestępczości. Widz wychowany na hollywoodzkich produkcjach ma "trochę" inne wyobrażenie na temat tego kraju. Narkotykami handluje się w biały dzień, a strzelaniny, rabunki i morderstwa to chleb powszedni. Władze miasta oraz policja nie mają ani możliwości, ani umiejętności, aby zaradzić zjawisku, które prowadzi do powolnej migracji ludzi z miasta do przedmieść. Widz przekonuje się z czasem, że winą za ten stan rzeczy nie można obarczyć tylko przestępców, ale też instytucje, które z zasady powinny dbać o dobro obywateli. Patrząca tylko na statystyki policja, zbiurokratyzowane sądy, skorumpowani, myślący tylko o własnej popularności politycy. Walka ze złem wydaje się syzyfową pracą - na miejsce skazanych czy zabitych przestępców przychodzą nowi, często jeszcze bardziej bezwzględni. Osią produkcji są zmagania policjantów z zajmującymi się głównie handlem narkotykami przestępcami.
Serial nie jest monotematyczny, nie traktuje tylko o narkotykach, z czasem dochodzą nowe śledztwa, wątki i postacie. Ciekawostką jest fakt, iż w drugim sezonie pojawiają się polskie akcenty, a reżyserką kilku odcinków jest Agnieszka Holland.

"The Wire" jest bardzo realistyczny, przez co początkowe odcinki mogą być mało interesujące, wręcz nudne. Wszystko szybko się jednak rozkręca, a serial z sezonu na sezon jest jeszcze bardziej mroczny i interesujący. Ciekawe zjawisko, zważywszy na to, że nawet najlepsze produkcje telewizyjne w dalszych sezonach z reguły zaliczają spadek formy.

Aktorstwo, scenariusz, muzyka - wszystko stoi na najwyższym poziomie. Postacie są wielowymiarowe, świetnie napisane i zagrane, a fabuła wciągająca oraz dopracowana w każdym calu. Smaczku serialowi dodaje fakt, że część obsady to niezawodowi aktorzy, którzy na co dzień mają do czynienia z realnym światem przestępczym.

Kilka miesięcy temu HBO wyemitowała ostatni odcinek serialu "The Wire". Niezwykle sugestywne zakończenie produkcji odbiera nam resztę złudzeń - walka z szerzącym się złem nie ma większego sensu. Na miejsce wyeliminowanych przestępców przyjdą nowi, a praca Jimmy'ego McNulty i innych gliniarzy zawsze będzie pracą syzyfową.
Obrazek


A co do wcześniej polecanych seriali przez Was na które się skusiłem:
Oz - mocna 9. Denerwuje fakt, że serial skończono emitować w 2003 r, a napisy są obecnie do 5 odc V sezonu :? [jest 6 sezonów]. Co 2 tygodnie, lub więcej wychodzą kolejne. Oz świetnie pokazuje życie w więzieniu, bardzo realistyczny serial. Jeśli spytacie o porównanie do Prisona, to odpowiem: PB nie umywa się do Oz'a.
Entourage - 9,5. Świetny serial, rzeczywiście tak jak napisano wcześniej godny polecenia, a rola Dramy po prostu mistrzowska. I te jego teksty do Turtle'a :rotfl: Równie dobre teksty Ari ma w stosunku do Lloyda. Z niecierpliwością czekam na 7 sezon.

Jak widać HBO robi świetne produkcje. Jak tylko wyjdzie jakiś nowy serial ich produkcji, od razu zabieram się do pobierania bez czytania żadnych opinii i recenzji :D

Zapewne niektórzy z Was poznają tego pana:
Obrazek
Dlaczego o nim wspominam? Bo wystąpił on we wszystkich trzech wymienionych serialach. Wyobraźcie sobie moje zdziwnienie, gdy po raz trzeci zobaczyłem go w The Wire [oglądając wcześniej Oz'a i Ekipę]. :D Co za zbiego okoliczności.
A tak w ogóle to wielu aktorów z Oz i The Wire występuje zarówno w jednym, jak i drugim serialu. Np. Lance Reddick jako Desmond Mobay [Oz] i Cedric Daniels [The Wire]; Seth Gilliam jako Clayton Hughes [Oz] i Ellis Carver [The Wire]; J.D. Williams jako Bodie [The Wire] i Kenny Wangler [Oz]. To tak słowem off topu.

Obecnie oglądam jeszcze Dextera, który trzyma poziom. Jestem ciekawy jak Dex rozegra zabicie Trójkowego. Możnaby przypuszczać, że będzie chciał nauczyć się od niego jak utrzymać w tajemnicy bycie jednocześnie seryjnym mordercą oraz głową rodziny, i dopiero potem go zabije. Ale jednak zapowiedź kolejnego odcinka pokazuje, że będzie inaczej i Dex chyba nie ma zamiaru go zabijać... A Deb tropi Trójkowego i prędzej czy później pewnie go dorwie. Nie podoba mi się jedynie romans Batisty i LaGuerty. Tak, czy siak zapowiada się ciekawie.

Na zakończenie dodam, że swoje oglądanie Heroesa zakończyłem na 3 sezonie. Za dużo wątków się pojawiło i zacząłem się gubić :lol:

PS. Jeśli chodzi o seriale to polecam tą stronkę: http://www.serialeonline.pl/
Ostatnio zmieniony 12 lis 2009, 22:06 przez Keres, łącznie zmieniany 2 razy.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”