Równie dobrze można twierdzić, ze Bartek Grzelak jest lepszy od Pawła Brożka. Dlaczego? Bo Pawła nie kupił Manchester United i kupa śmiechu z niego. Nie rozumiem tego wykpiwania Brożków za cholerę. Na tle ligi są megazajebiści, czego nie można powiedzieć chyba o żadnym polskim zawodniku Legii. Nawet takie wykpiwane mecze jak trafiły się Piotrowi, obrońcy od dwóch lat, z Barceloną czy Tottenhamem nie trafiły się Wawrzyniakowi przez całą karierę obrońcy, więc na jakiej zasadzie ten drugi mógłby być lepszy? Ta dyskusja mi jak żywo przypomina udowadnianie, że w lidze Magiera jest lepszy od Głowackiego, Szala od Baszczyńskiego, a Saganowski od Żurawskiego. Oczywiście zawsze pozbawione argumentów. Zawodnicy się zmieniają, ale opinie nie, tak samo jak pozycja w lidze Wisły, ale ona nie ma znaczenia. Prawdziwi pasjonaci wykazywali nawet wyższość Radovicia nad Błaszczykowskim.
Faktem jest, że Piotr popadł w tej rundzie w przeciętność, ale na tle innych zasługuje na powołanie. Tak samo jak wyśmiewany Kosowski. Brożek z Kosowskim powinni dostać szanse w reprezentacji, nawet jeśli nie przebija się do pierwszego składu, mogą siedzieć na ławce. Co w tym jest śmiesznego? Kryterium zajebistości dla zawodników Legii jest to, że chcą ich kupować zagraniczne klubu, to jak w nich później grają nie ma znaczenia. Rzeźniczak jest lepszy od Piotra, bo chce go ktoś podobno kupić. Więc Matusiak lepszy od Pawła, bo aż dwa razy go kupili. To jak grają w reprezentacji, jak się ośmieszają (Wawrzyniak), też nie ma znaczenia. Bo i tak są lepsi. Wystarczył jeden błąd z Legią, by mówić, że w każdym meczu z leszczami zawala bramkę? Jak najbardziej.
Gdyby Dariusz Dudka grał w Legii, przy każdej okazji bym czytał o ile jest lepszy od Sobolewskiego. W dodatku jeszcze nie wyrzucili go na kopach z Auxerre, jak Wawrzyniaka z Panathinaikosu, więc to musi być prawdziwy gigant.
Ale przynajmniej patrzysz na świat z optymizmem i dużym poczuciem humoru ("Konkluzujac - Brozek do MU"). Zazdroszczę.



