I tak, jestem zadowolony, nie sposób być, gdy widzi się, że swoje przewidywania się sprawdzają. Na kadrze Smudy położyłem kreskę w 1999 roku. I nie zamierzam zmieniać poglądów, bo Smuda po prostu się nie nadaje na to stanowisko tak, jak większość tutejszych wypowiadających się na komentatorów piłki. Obu stronom wydaje się, że jest inaczej.



