Polska powinna regularnie spuszczać łomot, o tyle faktem jest, że Kanadzie taki los powinien być pisany w starciu z Polakami, jeśli chcemy być europejskim średniakiem. Niestety, nie jesteśmy, kadra jest nadal w dołku (zwycięstwo nic nie znaczy, grając kolejny mecz z Rumunią czy Słowacją przegralibyśmy pewnie do zera znów), bo z rywalem tej klasy tak chaotyczna gra, brak podłączania się regularnego bocznych obrońców, kompromitujące błędy obrońców i Kuszczaka (ktoś jeszcze ośmieszy się stwierdzeniem, że Leo popełnił błąd nie powołując go?).takim ekipom jak Irlandia Płn
Jak zwykle słabi byli ci, na których Leo nie chciał z różnych względów stawiać - Kosowski (ach, te jego dośrodkowania), Peszko, Kuszczak. Cóż to za zaskoczenie, że jednak nie mylił się w ich ocenie.
Na tle tak grającego rywala spodziewałem się po pomocy w takim składzie personalnym dużo więcej - o ile rozumiem błędy Sadloka, o tyle postawa Obraniaka, Dudki, Peszki i Kosowskiego była po prostu słaba jak na Kanadę. Rozumiem, że tak gramy z mocniejszą Rumunią, ale z Kanadą? Kanadą pokonaną przez Macedonię 0:3?
Taktyka jest ciekawa, jak to choinka, choć nie za bardzo mamy do niej piłkarzy, to cieszy konsekwencja w stawianiu na nią przez selekcjonera (
Na wielki plus Szczęsny, Rybus i... chyba nikt więcej, zawiedli najbardziej Dudka, boczni obrońcy i piłkarze kreujący grę ofensywną - choć Lewandowski przynajmniej się starał.
Przypominam - w meczu z Kanadą u siebie powinniśmy na luzie ich ogrywać, a nie momentami drżeć o zwycięstwo.
Żałosne dla mnie jest wycofywanie się rakiem Smudy po porażce z Rumunią z buńczucznych zapowiedzi o dokonywaniu cudów po trzech dniach z kadrą. Niech przyzna się do błędu, albo zamilknie, a nie zaprzecza temu, co obiecywał.
I wreszcie - ta słabiutka Słowenia, tak rzekomo słabsza od Polaków (
No ale przecież Polacy są od nich lepsi i dziełem wyłącznie Leo jest to, że nie awansowaliśmy.



