Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: RóżA » 21 lis 2009, 15:58

Druga połowa zdecydowanie lepsza, chociaż tak naprawdę żaden z zespołów nie pokazał niczego ciekawego. Pierwsza bramka dla Liverpoolu to głównie zasługa Gerrarda, który idealnie dograł piłkę z rzutu wolnego, Skrtel musiał jedynie dostawić nogą (co zresztą zrobił :P ). Przez następne 20 minut znów wiało nudą, dopiero w 70 minucie Adebayor zdobył bramkę głową po rzucie rożnym. Co ciekawe, przy bramce dla Liverpoolu Skrtela źle pokrył Adebayor, natomiast przy bramce dla Liverpoolu krycie zgubił... Skrtel :P .
Dalsza część spotkania to mająca niewiele wspólnego z ładnym footballem wymiana ciosów. Najpierw bramka dla City po bardzo ładnej akcji (a właściwie to tylko odwróceniu się z piłką i dograniu do kolegi) SWPowera, później natychmiastowa odpowiedź Liverpoolu w postaci średnio udanego strzału Ngoga odbitego od któregoś z obrońców i bardzo dobrej dobitce Benayouna.
Końcówka meczu to już tylko i wyłącznie ataki Liverpoolu. W ostatniej minucie najlepszą szansę na zdobycie bramki miał Lucas, który stojąc 5 metrów od bramki przez nikogo nie kryty fatalnie uderzył głową i nici ze zwycięstwa :P (co mnie niezmiernie cieszy jako kibica Arsenalu).

Wróć do „Anglia”