Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 22 lis 2009, 18:44

Co do spotkania to trzeba bylo tylko wykorzystać sytuacje jakie sobie Barca stworzyła. Miał Messi, miał Xavi, miał Pedro i dupa z tego wynikła. Jest taki moment sezonu, ze poprostu trzeba punktować i to w byle jaki sposob. Martwi mnie Iniesta, kilka miesiecy straconych przez uraz, teraz wyglada mozno średnio, w reprezentacji gra zdecydowanie lepiej niz w klubie. Wczoraj irytowal ciagłymi dryblingami i probami wejcia w pole karne i do bramki. Jednak to tak to juz jest ze jak Barca traci punkty to zazwyczaj przez taka gre. Bramka to wina Chygrynskiyego, w pierwszej polowie mial jedno nieudane zagranie gdzie faulowal przed polem karnym, w drugiej mial jedno, kotre zakonczylo sie bramka dla przeciwnika. Puyol odpoczywał ciekawe dlaczego.
Kontuzja Messiego martwi, bo to czolowy zawodnik, jednak problemem bedzie nie ewentualna nieobecność Leo, ale nieobecność jednoczesnie Argentynczyka, Toure, Abidala, Marqueza i Zlatana. To sa 4 postacie bez ktorych ciezko sobie wyobrazić Barce. Ja mam nadzieje, że Rafa i Zlatan zagraja, nie wyobrazam sobie Maxwella na lewej stronie. Jednak najgorzej moze być jesli nie bedzie Zlatana. Choć na papierze trio Pedro-Henry-Iniesta nie wyglada zle.
Co do spotania i jego scenariusza, to nie wyobrazam sobie, żeby Barca cos kalkulowała. Spotkanie trzeba wygrać i tyle. LM w tym momencie jest priorytetem i tak jak pisałem straty w La Liga w spotkaniu z Athletic czy ew. z Realem da sie odrobić.

Wróć do „Hiszpania”