Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 22 lis 2009, 23:17

Mówienie o Fletcherze jako najlepszym na świecie na swojej pozycji to moim zdaniem póki co jeszcze przesada ale jeśli dalej będzie tak grał to nie zdziwi mnie jego obecność w "11" sezonu. Trzeba mu oddać, że przez te dwa-trzy lata zrobił kolosalne postępy. Gra równo, nie zawodzi a w ważnych meczach można w ciemno obstawiać, że będzie jednym z najlepszych na boisku po naszej stronie.

Evra też błyszczy ale zdążył już nas do tego przyzwyczaić. Jeszcze jak grał w Monaco marzyłem o tym żeby trafił na OT i niezmiernie się cieszę, że tak się stało bo piłkarz to naprawdę świetny. Clichy w sezonie kiedy trafił do "11" sezonu był w porównywalnej formie co Pat ale czy w lepszej?(pamiętam, że to była wtedy dyskusyjna kwestia, który z nich miał lepszy sezon). Gael sprawia na tę chwilę wrażenie zawodnika o nie do końca wykorzystanym potencjale. Urazy zdecydowanie zbyt często eliminują go z gry.

Na drugim biegunie mamy Naniego, dla którego miał to być sezon prawdy a ta okazuje się bolesna. W tej chwili wygląda niestety na to, że ten piłkarz w United kariery nie zrobi.

Cieszą swoją drogą 3 pkt z Evertonem. Cały czas nie ma w naszej grze tej chemii, którą mieliśmy 2 lata temu ale nie jest najgorzej. Chelsea w tej chwili jest strasznie mocna ale mają w perspektywie dwa ciekawie zapowiadające się mecze na wyjeździe z Arsenalem i City więc zobaczymy jak z tego wyjdą, do tego dojdzie PNA, który trochę przewietrzy kadrę i myślę, że w PL będzie jeszcze w tym sezonie ciekawie.

Wróć do „Anglia”