Muntari miał wtedy wielki dołek, byc moze spowodowany Ramadanem. Teraz jak gra trudno miec do niego jakies wieksze pretensje, a z Roma grał najlepiej z całej pomocy tylko Mourinho zdecydował sie na sciagniecie go z boiska, gdyz wdał sie w jakies głupie kopanie z Menezem a miał zołta kartke na koncie. Z Bolonią nie wyszeł w składzie, bo objeła go rotacja po meczach miedzynarodowych i grał Motta. Zreszta grał dobrze i mogl zaimponowac podaniami, z wczesniej z Roma zaliczył asyste. Istnieje takze wariant ze Sneijderem cofnietym i Stankovicem wysunietym, ale tak "ofensywne" ustawienie to abstrakcja.(L)oczkerson pisze:Zresztą w pierwszym meczu z Barcą Muntari sobie kompletnie nie poradził
Warto bedzie tez przyjac taktyke "piechniczkowska" na rzuty rozne. Ostatnio dwie bramki padły po kornerach i dobrze je wykonujac mozna zrobic wiele szkody Barcelonie.



