JUVE nie pokazał dziś absolutnie niczego. Wszystkie bramki z Bordeaux straciliśmy po wrzutkach z wolnych i rożnych (w pierwszym meczu też)
No, ale trzeba zacisnąć zęby i czekać. Bordeaux jest mocne bo jest zgrane (a przy tym zgraniu wąskie boisko to dodatkowy atut) w JUVE tego zgrania za grosz nie ma. Bo i nie ma jeszcze zbudowanego systemu taktycznego. Zagraliśmy kilka meczy w innym systemie i wydawało się że wszystko już będzie zajebiście, a tu trzeba czekać aż się wszystko poukłada. Aż się dowiemy czy Del Piero się nadaje, aż Sissoko z Melo i Diego zagrają kilka meczy i się zgrają. Aż Diego się wprowadzi do zespołu, aż będą jakieś wypracowane akcje, schematy... Słowem dalej ogrom pracy by to się wszystko poukładało i na razie o podbojach europy nie ma co myśleć. Może na wiosnę będzie inaczej (bo w porażkę z Bayernem na własnym boisku nie wierze), ale na teraz nie jesteśmy konkurencyjni...


