Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 25 lis 2009, 22:48

kompletna porażka :zgon:

JUVE nie pokazał dziś absolutnie niczego. Wszystkie bramki z Bordeaux straciliśmy po wrzutkach z wolnych i rożnych (w pierwszym meczu też) :roll: Niby tylu silnych, wysokich a sobie w powietrzu nie poradzili. To co pokazał dziś Amauri to głowa mała. Jego statystyka prezentuje się następująco: zero strzałów, 3 celne podania i 40% dokładności w tym elemencie, trochę fauli i chyba ani jednego wygranego pojedynku w powietrzu :brawo: Aż mnie krew zalewa na myśl, że w kolejnych meczach jestesmy na niego skazani :angry2:
No, ale trzeba zacisnąć zęby i czekać. Bordeaux jest mocne bo jest zgrane (a przy tym zgraniu wąskie boisko to dodatkowy atut) w JUVE tego zgrania za grosz nie ma. Bo i nie ma jeszcze zbudowanego systemu taktycznego. Zagraliśmy kilka meczy w innym systemie i wydawało się że wszystko już będzie zajebiście, a tu trzeba czekać aż się wszystko poukłada. Aż się dowiemy czy Del Piero się nadaje, aż Sissoko z Melo i Diego zagrają kilka meczy i się zgrają. Aż Diego się wprowadzi do zespołu, aż będą jakieś wypracowane akcje, schematy... Słowem dalej ogrom pracy by to się wszystko poukładało i na razie o podbojach europy nie ma co myśleć. Może na wiosnę będzie inaczej (bo w porażkę z Bayernem na własnym boisku nie wierze), ale na teraz nie jesteśmy konkurencyjni...
Ostatnio zmieniony 25 lis 2009, 22:51 przez (L)oczkerson, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Włochy”