Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 28 lis 2009, 13:26

red85 pisze:Twierdzę jedynie, że to komicznie wygląda, bo kontuzje to część gry.
Czyli jak wypada na pół roku jeden z lepszych piłkarzy, to co ? Mamy pisać, że nic się nie stało, że to część gry ?
red85 pisze:Nikt inny na tym forum tak nie płacze przy każdym urazie jak to robią co niektóre osoby w tym temacie. Ciągle słyszę o "połamanych", nawet jak ktoś sobie skręci kostkę, ciągle te lamenty jak zbliżają się mecze kadry.
pisze często że ktoś się "połamał", nawet gry ktoś dozna lekkiego urazu. Tyle tych kontuzji nas prześladuje, że już mi to w krew weszło i z rozpędu piszę o połamanych, mając na myśli tych, którzy nie zagrają w kolejnym meczu/meczach.
Naprawdę nie zauważyłeś w innych tematach narzekań na zgrupowania reprezentacji ? Myślałem, że odwiedzasz czasem temat Barcy. Swego czasu kibice Juve się licytowali z 'nami' w której ekipie jest więcej połamanych. Wczoraj, czy przedwczoraj kibic Evertonu narzekał na urazy, których jest sporo nie powiem i też kluczowych graczy. Tam oczywiście [w temacie Evertonu] z oczywistych względów tych narzekań jest mniej. Ale co ja na to poradzę ?
red85 pisze:U nas kontuzje niszczą drugi rok z rzędu Ferdinanda, zniszczyły Sahę, zniszczyły Neville'a. Mówi się trudno. Część gry.
I może tobie to nie przeszkadza - mi przeszkadza i podobnie jak ty masz prawo pisać, że ja narzekam na kontuzje, tak samo ja mogę sobie narzekać na urazy.

Nie wiem czego się spodziewasz. Na forum jest pewnie z 10 kibiców Arsenalu, mają przemilczeć fakt, że Robin wyleciał na 5 miesiecy ? Po to jest forum, żeby napisać co się na dany temat sądzi. Mi się ta sytuacja nie podoba, to i narzekam. Tobie urazy nie przeszkadzają, bo to część gry i dobrze, nie narzekaj.

Wróć do „Anglia”