Pochodzący z Pampeluny 36-letni sędzia doskonale egzekwował na murawie wytyczne kliki prezesa RFEF, Miguela Ángela Villara.
W drugiej połowie piłkarze Barcy byli 2, czy 3 razy faulowani w okolicach 30 metra od bramki Realu, ale sędzia stosował przywilej korzyści, mógł spokojnie zatrzymać grę i ukarać piłkarzy, ale puścić grę i dać im kartkę później, nie zrobil tego. O tym nie napiszą w newsieDzięki temu Barcelona nie mogła swobodnie poruszać się po murawie Camp Nou, jak to zwykle dotąd bywało. Mallenco starał się jak mógł, aby Barça długo utrzymywała się przy piłce, dyktując rzekome faule, które nie miały miejsce. Po drugiej stronie zaś Keita miał pełną swobodę w koszeniu zawodników Królewskich, bez żadnych konsekwencji i wzmianek w notesie arbitra.
Barcelona grała i cieszyła się fiestą razem z pampeluńskim sędzią. Wydawało się, że to gracze Dumy Katalonii decydują o tym, kiedy ma być podyktowany rzut wolny, a kiedy gra winna być kontynuowana. Każdy upadek Alvesa zdawał się być zbrodnią przeciw ludzkości, jednakże już ewidentny faul na Kace był kwitowany gestem mówiącym: nic nie było, gramy dalej.
kolejny przykład.Czując się winnym pozostawienia przyjaciół Villara w dziesiątkę (a może w jedenastkę?), tuż przed zakończeniem spotkania Mallenco zdecydował się wymierzyć sprawiedliwość i wyrzucił z boiska Lassanę Diarrę.
Tylko o to mi chodzi. Sędzia zawsze popełni mniejszy czy większy błąd, ale szukanie na siłę spisku chyba jest niepotrzebne. Ty chyba nie uważasz, że sędzia dostał wytyczne, by Barce faworyzować ? Takie newsy wyglądają, jakby czasy Franco jeszcze nie minęły
Kiedyś na tej stronie, nie tak dawno bo w tym sezonie, chyba po porażce z Milanem była zamiast newsa jakaś plansza z obraźliwym tekstem [jeśli mnie pamięć nie myli]. Kontrowersyjny serwis, nawet bardzo i pewnie dzięki temu tak popularny.



