Od piłkarzy grających w pierwszej 11 za ponad 300 baniek chyba można wymagać,by napastnik czy inny skrzydłowy potrafił poradzić sobie z wślizgiem obrońcy (jakoś taki 'słaby' i 'stary' Inzaghi robi to regularnie z lepszymi obrońcami) - bo to już robiło się śmieszne,kiedy raz po raz obrońcy Barcelony blokowali na luzie strzały po ziemi...No, ale wykorzystał by te sytuacje chyba tylko Mazur bo on by podniósł piłkę nad wślizgiem Puyola w sytuacji Marcelo czy Higuaina...
Ale z drugiej strony czego tak na prawdę wymagać od piłkarzy,którzy nie potrafią poradzić sobie z Milanem będącym w największym kryzysie od dekady?Ba - tylko sędziemu zawdzięczają 1 pts w dwumeczu (jakoś wtedy nie trąbili o 'złodziejstwie' na rm.pl).



