Po co sprowadzono Deco skoro był Xavi? Czy to nie Deco pełnił bardziej rolę mózga zespołu? Zdaje się, że u Ryja często pomoc wyglądała Deco-Van Bommel- Edmilson?(ale wtedy może Xavi miał uraz, stąd tak mi zapadło w pamięci) Nie pamiętam jak to było jeszcze we wcześniejszych latach, ale coś mi prześwituje że było mówione, że Xaviego gdzieś ustawiają na DM, nie chcąc mu do końca zaufać i powierzyć rolę mózga zespołu. (wówczas nie było takiego dostępu do spotkań więc nie oglądałem Barcy). Pisząc, że niedocenanio chodziło mi, ze tak do końca na niego nie postawiono.Niedocenianie Xaviego?Rozwiń proszę bo nie rozumiem co masz na myśli. Kibice od lat mówią, że Puyol to serce a Xavi mózg drużyny. Kolejni trenerzy również zaczynają od niego ustalanie składu. Kto go zatem w Barcelonie nie docenia?
To normalne, że młodzi gracze mają wahania formy. Sęk w tym, żeby ich odpowiednio prowadzić. Ronaldo też miał słabe okresy, gdzie 3/4 trybun krzyczało do niego "pass this fucking ball", ale Fergiemu by na myśl nie przyszło by go odstawić od zespołuQuaresma może i talent miał, ale w głowie trochę za mało. A pisanie, że losy Ricardo to kamyczek do ogródka Barcy to strasznie naciągana teoria. Grał słabo, byli lepsi od niego a jemu rola rezerwowego nie odpowiadała więc się bez żalu pożegnano.
Kto jak kto, ale wychowankowie mają u nas naprawdę dobrze. Obdarzani są zaufaniem i dostają dużo szans. Oczywiście tylko najlepsi.



