Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 02 gru 2009, 1:02

Niedocenianie Xaviego? :shock: Rozwiń proszę bo nie rozumiem co masz na myśli. Kibice od lat mówią, że Puyol to serce a Xavi mózg drużyny. Kolejni trenerzy również zaczynają od niego ustalanie składu. Kto go zatem w Barcelonie nie docenia?
Po co sprowadzono Deco skoro był Xavi? Czy to nie Deco pełnił bardziej rolę mózga zespołu? Zdaje się, że u Ryja często pomoc wyglądała Deco-Van Bommel- Edmilson?(ale wtedy może Xavi miał uraz, stąd tak mi zapadło w pamięci) Nie pamiętam jak to było jeszcze we wcześniejszych latach, ale coś mi prześwituje że było mówione, że Xaviego gdzieś ustawiają na DM, nie chcąc mu do końca zaufać i powierzyć rolę mózga zespołu. (wówczas nie było takiego dostępu do spotkań więc nie oglądałem Barcy). Pisząc, że niedocenanio chodziło mi, ze tak do końca na niego nie postawiono.
Quaresma może i talent miał, ale w głowie trochę za mało. A pisanie, że losy Ricardo to kamyczek do ogródka Barcy to strasznie naciągana teoria. Grał słabo, byli lepsi od niego a jemu rola rezerwowego nie odpowiadała więc się bez żalu pożegnano.

Kto jak kto, ale wychowankowie mają u nas naprawdę dobrze. Obdarzani są zaufaniem i dostają dużo szans. Oczywiście tylko najlepsi.
To normalne, że młodzi gracze mają wahania formy. Sęk w tym, żeby ich odpowiednio prowadzić. Ronaldo też miał słabe okresy, gdzie 3/4 trybun krzyczało do niego "pass this fucking ball", ale Fergiemu by na myśl nie przyszło by go odstawić od zespołu :]

Wróć do „Hiszpania”