Widocznie sam siebie pozdrawiasz... Bo jak nazwac goscia, ktory na fakt przedstawionej relacji, ciska sie i rzuca ... moze ten mecz mial inne oblicze? jakby nie wejscie Robbena, ktory zrobil duzo wiatru, paniki w szeregach obronnych bylby remis ot co... tylko problem w tym, ze mimo ze to swietny zawodnik nie mozna na nim opierac zespolu bo to chlopak szklanka, zagra 2 mecze w pelnym czasie i znowu bedzie pauza... a bez niego i Riberego to obraz nedzy i rozpaczyolson pisze:Choćby Bayern był w nie wiadomo jak czarnej dupie, Twój klubik i tak zjada na śniadanie w każdym kolejnym meczu. Pozdrawiam frustrata.
Butt i tak byl raczej bohaterem spotkania, co jest wymowne ...
to zapraszam do 1/8 LMolson pisze:Twój klubik i tak zjada na śniadanie w każdym kolejnym meczu.



