Re: Derby D'Italia - Bój o Italie !

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Derby D'Italia - Bój o Italie !

Post autor: (L)oczkerson » 06 gru 2009, 12:12

Nadrobiłem już zaległości.

Mecz marny, nie było w nim, aż tyle gry na poziomie ile by należało oczekiwać, ale zwycięstwo zasłużone. Tym bardziej, że Inter w tym meczu pokazał całkowity brak klasy. Nie piszę tu tylko o skurwysyńskim zachowaniu Balotelliego (tak się rozpoczyna piękna wieloletnia przygoda Mario z tifosimi JUVE :P ), ale i o chamstwie Muntariego, o bezczelności Muntariego, Motty. Sędzia prawie w ogóle nie reagował a od niesportowych zachowań aż się roiło :roll: . No, alo o tym napisaliście już sporo, wiec nie robie kolejnych wywodów.
Bardzo się cieszę ze znakomitego występu Diego, dziś pokazał największą jakość na boisku, wzorowa technika, był aktywny, dawał sobie radę w twardej grze, dobrze podawał i strzelał. Kapitalnie też zachował się Marchisio, rewelacyjnie wpadł w pole karne :] W defensywie świetnie grał Caceres. Najlepszy mecz w JUVE. Był, pewny, agresywny, ale i opanowany, dał sobie znakomicie radę psychicznie w takim meczu, dobry w obronie, nic go no i zachował głowę a nerwowych okazji było sporo (Muntari szarpiący go za włosy, zaraz po tym jak sfaulował go z tyłu, Milito wywalający się o jego nogi i szarżujący Buffon). Caceres szybko się rozwija, kto wie co z niego wyrośnie...
Cieszy mnie też, że JUVE zagrał dobry mecz w 4:3:1:2, bo głupio by było pochopnie odejść od systemu. Nie wiem czy JUVE tak powinien grać na stałe, ale jak widać jest to też dobra opcja.
A w zasadzie już bijącego się Buffona pierwszy raz na oczy widzę :shock: Chyba pierwszy raz w karierze dał się wyprowadzić z równowagi. Swoją drogą jak ja wtedy dziękowałem Caceresowi, że odciągnął Gigiego bo było naprawdę gorąco.

Forza JUVE

Wróć do „Włochy”