Mnie Emerson wiecznie irytował. Ja o nim dobrego słowa nie powiem. Bo pupil Capello piłkarsko był naprawdę bardzo słaby... Dośrodkować facet nie umiał, lewej nogi nie miał, poruszał się ślamazarnie, strzału z dystansu brak...MarcinW pisze:Z tego co sobie przypominam to Emerson miał podobne problemy (seria bardzo przeciętnych występów) na początku swojej kariery w Juve, a grał na tej samej pozycji co Melo i kosztował nie mało (też około 25 baniek ? ), a krytyki takiej jaka spadła na Melo nie posmakował.o na tej samej pozycji (bądź podobnej) grały takie tuzy jak Platini, Zidane czy Nedved i oni też na początku swojej przygody z Turynem mieli problemy z pokazywaniem swej wartości.
I - poniekąd - Tacchinardi zmuszony został do emigracyjnej tułaczki przez niego.



