Jest to spotkanie pomiędzy 19. miejscem w tabeli a 6. Ostatnie dwa mecze The Citizens pokazują że pasmo remisów pozostawili daleko w tyle. Najpierw z Arsenalem 3:0, potem w lidze 2:1 z Chelsea i obroniony karniak przez Givena. Czy takie zwycięstwa nie mogą podziałac motywująco na City ? Powinny! W tym meczu Mark Hughes nie skorzysta z Bridge i Johnsona. Reszta do dyspozycji. Wraca co ważne Ireland. W ataku pewnie trio Robinho, Tevez, Adebayor bądź za Brazylijczyka zobaczymy Bellamy'ego.
Bolton natomiast spisuje się fatalnie. Zaledwie 1 pkt w ostatnich 5 ligowych meczach. Nie ma zdecydowanego lidera w zespole. Z powodu kontuzji zabraknie Davisa i O'Briena. Bolton nie potrafi wygrac od 25 października. Wydaje mi się, że przy odrobinie szczęścia handi powinno wejść
Bolton: Jaaskelainen- Steinsson, O'Brien, Cahill, Samuel- McCann, Cohen, Gardner, Taylor- Elmander, Davies.
Man City: Given- Richards, Toure, Lescott, Garrido- Wright-Phillips, Ireland, Barry-Robinho, Tevez, Adebayor.


