Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18614
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 13 gru 2009, 1:30

Poczekajmy do jutra, bo tak na szybko trudno jest stwierdzić jak poważny jest uraz. Nie wyglądało to za dobrze, ale mam nadzieję, że czarne prognozy się nie sprawdzą. Garay gra dobrze i na pewno da sobie radę pod nieobecność Pepe, jednak Portugalczyk to filar naszej defensywy i jego brak na pewno da się odczuć.

Dosyć dobry mecz Realu i zasłużone zwycięstwo na Mestalla :]

Poza pierwszymi 10 minutami Real był w tym meczu drużyną lepszą i stwarzał więcej sytuacji.

Cieszy w końcu przyzwoity występ Benzemy. Co prawda do cracka było wciąż daleko, lecz istotny jest postęp. W końcu zaliczył kilka naprawdę dobrych zagrań, potrafił wypracować sytuacje Pipicie.

Van der Vaart po dwóch dość dobrych występach dziś całkiem dobrze w pierwszej połowie, po przerwie dużo mniej widoczny i za dużo niedokładności z jego strony. Do wykonywania rzutów rożnych nadaje się jednak jak mało kto :P Pellegrini po raz kolejny wprowadził za niego Raula. Nie rozumiem idei takiej zmiany i chyba nigdy nie zrozumiem. Wprowadzenie już wtedy Granero byłoby zmianą o wiele bardziej optymalną. Miło widzieć, że Rafael zaczął grać w piłkę zamiast kopać się po czole. Można powiedzieć, że wykorzystuje swoje pięć minut i pewnie po powrocie Kaki będzie mógł liczyć na trochę częstsze występy niż przed kontuzją Brazylijczyka.

Większość piłkarzy zagrała dziś dobry mecz i niestety Real sam pozbawił się w tym meczu zwycięstwa na luzie przez błędy Casillasa :roll: Może nie były to typowe szmaty, ale przy pierwszym golu podjął złą decyzję o wyjściu z bramki, a strzał Joaquina choć mocny z całą pewnością powinien być obroniony, aczkolwiek przy tym golu większą winę ponosi Arbeloa. Iker potrafi zagrać wspaniały mecz, a czasami potrafi zachować się dziwnie. Im szybciej ustabilizuje swoją grę na właściwym poziomie tym lepiej.

Z przodu wpadło tyle ile było trzeba, a mogło więcej. Pod nieobecność Cristiano i Kaki Real odnosi bardzo ważne zwycięstwo i na tym etapie budowy drużyny jest dobrze. :wink:

Wróć do „Hiszpania”