Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 13 gru 2009, 19:37

Ciesze się cholernie z wyniku, bo po pierwszej połowie modliłem się o remis :P Widać Wenger coś im tam w przerwie powiedział, co do głowy mi przyszło, jak Arshavin strzelił [znakomicie swoją drogą, Reina nie drgnął] i podbiegł do Wengera, jakby w przerwie mieli pogawędkę.
Marti ta zmiana Jędrka w końcówce, nikt go nie atakował, stało się coś przy strzale, ale później z boiska przy zmianie normalnie zbiegł i po ostatnim gwizdku nie wyglądał na połamanego. No nie wiem, oby nic poważnego, może po prostu poczuł duży ból i się wystraszył, ale Rusek bólu się boi :think: :lol:

Mecz z Burnley będzie bardzo ciężki, jestem przekonany, że zagrają lepiej niż dziś Liverpool. Ale o to będziemy się martwić za kilka dni :] Dziś świętujemy :)

Co do karnego, to różnie takie gwiżdżą. Jeśli dobrze pamiętam, Gallas nie trafił w piłkę, tylko położył nogę na ziemi, o którą przewrócił się Gerrard.

Wróć do „Anglia”