Pamiętaj, że po pierwsze Melo nie zachwyca, a po drugie kryterium sportowe nie jest jedynym branym pod uwagę w tym plebiscycie - w moim prywatnym rankingu na drugim miejscu umieściłbym Huntelaara, jednak nadal wygrywałby Melo właśnie ze względu na to, że stosunek cena/jakość w jego przypadku woła o pomstę do nieba. To jest grajek, którego nie sposób stawiać obok jego odpowiedników z innych ekip - Cambiasso, Ambrosiniego, Gattuso, czy nawet Flaminiego, gdy oczywiście nie przeszkadza im zdrowie w osiągnięciu formy - właśnie ze względu na to, że jeden dobry (bez przesady, genialnie to on nie grał nigdy) mecz łączy z trzema takimi, że boże uchowaj.Z tym, że nikt mnie w życiu nie przekona, że to on bardziej zasłużył na tę antynagrodę niż Quaresma czy chocby Mancini i Hunter (a nawet i Tiago czy Poulsen spokojnie mogliby go przebic)
Albo i nie trzema, bo w końcu w którymś łapie czerwoną.



