Nie przekonasz mnie nigdy, że Huntelaara z Melo różni tylko cena
Gdzie ja coś takiego napisałem?
Po prostu moim zdaniem w przyznawaniu tego tytułu Melo prześcignął Huntelaara ceną, bo obaj zawodzą zdecydowanie, Melo gra dlatego, że nie ma na swojej pozycji takiego Borriello, który by go wygryzł ze składu i odstawił na ławkę, co przeżywa Huntelaar. Jest piłkarzem klasy co najwyżej średniej, podobnie jak Huntelaar, natomiast zapłacono za niego jak za piłkarza klasy światowej, w tym elemencie Huntelaar był tańszy.
I w mojej opinii Melo powinien wygrać tuż, tuż przed Huntelaarem, ale zdecydowanie przed resztą ligi.
Tu swoje robi wartość marketingowa, taka sama, jak w przypadku Melo - czyli z piłkarzy naprawdę średniej klasy zrobiono piłkarzy znakomitych (patrząc na cenę), przez co grajkowie cierpią, bo nie są w stanie spełnić pokładanych w nich nadziei. Jednak oba przypadki są różne, w Quaresmę na dobrą sprawę wierzył chyba tylko Mourinho i Scolari, nie sposób było rok temu wierzyć, że on zagra na miarę poziomu mistrza ligi włoskiej. Natomiast kariera Melo to jeden wielki zawijas, nigdy nie dostał na tej pozycji szansy w wielkim klubie, a teraz pokazuje, że na nią zwyczajnie nie zasługuje.Plebiscyt prawie wygral zawodnik, ktory rozegral w lidze w tym roku trzy niepelne mecze (z czego jeden pozytywniea dwa pozostale to tylko epizody z lawki).
Choć może się rozwinie - po prostu moim zdaniem nigdy, nawet na PK, gdy grał w dość specyficznej ekipie, nie prezentował klasy zespołu z włoskiej wielkiej trójki, a już ta cena to żart. I to marny, patrząc z perspektywy kibica Juventusu.



