Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10083
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1381
Kibicuję: AC Milan

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: MazurXIII » 18 gru 2009, 14:49

Wilmore - widać twoje zorientowanie w temacie - np.Nani,który jest w MU na wylocie...Skrzydła MU są dobre,ale nie rewelacyjne - podstarzały Giggs (na podstarzałego Zambrottę) i Valencia,który jak na razie przechodzi aklimatyzację (aczkolwiek,co mnie martwi w perspektywie dwumeczu,gra co raz lepiej) - na naszej lewej stronie może siać spustoszenie mimo wszystko.Środek Nesta-Silva powinien spokojnie powalczyć/poradzić sobie z Rooneyem/Berbatowem/Owenem,natomiast to co boję się najbardziej to rywalizacja w środku pomocy,gdzie Czerwone Diabły będą nad nami miały kolosalną przewagę - w jakiej formie są Pirlo i Seedorf - każdy widzi,poza tym sama specyfika taktyki Leo powoduje,że tutaj mogą nam zrobić z dupy jesień średniowiecza...
Ale do końca lutego jeszcze dużo czasu - odpukać- kontuzja np. Pato i totalnie leżymy,z drugiej strony przewlekłe problemy z środkiem w MU (Rio w tym sezonie to raczej nie błyszczał) - i też leżą,bo Milan to mimo wszytko nie Wolverhampton w rezerwowym składzie...
W MU nie ma Krysi,w Milanie Kaki - z tym,że my mamy Ronaldinho,który gra z meczu na mecz co raz lepiej i Pato,który w dwumeczu z Realem pokazał,że jest w stanie ogrywać potęgi tego kontynentu praktycznie w pojedynkę...a MU?Rooney i...no właśnie kto?Wolny Berba i kruchy Owen?Na Valencię też IMHO zdecydowanie za wcześnie...a właśnie takie mecze mobilizują wielkie gwiazdy (tak jak w przypadku Krysi i Ryśka 3 lata temu).

Wróć do „Anglia”