Dużo bardziej niż jakiś wywiad z "idiotą" interesuje mnie dzisiejszy mecz z Realem Zaragoza. Teoretycznie nie powinno być wielkich problemów i po tym meczu strata do FCB powinna wynosić dwa punkty. Rywale są w strefie spadkowej i przegrali trzy ostatnie mecze, a ostatnie zwycięstwo odnieśli na początku listopada. Liczę na łatwe zwycięstwo, ale na pewno nie można ich zlekceważyć. Mają nowego trenera i z tego powodu motywacji teoretycznie nie powinno im zabraknąć, jednak jest też opcja, że wyjdą spękani



