Co innego stawiać Milan jako europejskiego średniaka - realistycznie zresztą, a co innego obrażać go stawianiem na równi z Bayernem.popatrzy co Milan i Bayern znaczą w ostatnich latach, nie wiele - więc oba są europejskimi średniakami
Żadnym wyznacznikiem umiejętności jest pokonanie przez fantastycznie się w UEFA prezentujący Werder odpuszczającego ten puchar na całego Milanu. Może i Juventus został zmieciony przez Bayern, ale patrzmy też realistycznie - ostatnie dwa lata pokazują, że raczej to Juventus zmiótłby w tym okresie Bayern, a nie na odwrót, dopiero ostatnie tygodnie przyniosły radykalną odmianę w dyspozycji Bawarczyków. Jak widać - na tyle radykalną, żeby co poniektórzy fani niemieckiej ekipy zachłysnęli się tym i widzieli więcej, niż widzieć powinni - na razie Bundesliga zrobiła parę kroków do przodu w stosunku do Serie A, ale na razie ciągle jest z tyłu - świadczy o tym nie tylko ranking UEFA, ale i spojrzenie na kluby z tych krajów - Bayern, Leverkusen i Werder/Herthę/Stuttgart nijak porównać do Milanu/Juventusu/Interu/Fiorentiny. Szczęściem fanów Bayernu jest to, że wylosowali najsłabszą ekipę z czołówki włoskiej ligi, przez co po jej ewentualnym wyeliminowaniu będą bajdurzyć znów o tym, jak to niemiecka liga jest silniejsza od włoskiej, bo w razie wylosowania Interu czy Milanu takie stwierdzenia błyskawicznie zostałyby obalone.



