Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 19 gru 2009, 21:04



To jest [k****] niemożliwe...

Jadąc do domu liczyłem na to, że ktoś zdąży wrzucić filmik z Guardiolą po meczu. Nigdy tego nie zapomnę. Pep płakał jak bóbr a ja wraz z nim. Nijak nie oddam tego co czuję...

Nikt nie może mieć wątpliwości, że Barcelona to wielki klub, ale to czego świadkami byliśmy w ostatnim czasie to wydarzenie bez precedensu w skali zarówno klubu jak i futbolowego świata. Niemal zawsze można powiedzieć, że coś mogło wyjść lepiej, że można było wygrać więcej. Teraz nie można tego powiedzieć bo Josep Guardiola objął Barcelonę i wygrał WSZYSTKO co tylko mógł wygrać. Nie mogę uwierzyć, że to właśnie w tym momencie (kiedy mam 22 lata) klub przeżył najpiękniejsze chwile w swojej historii. A ja wraz z NIM. Poza tym sukcesy to nie wszystko bo oczarowaliśmy świat nie samymi wynikami, ale grą. Grą zgodną z niezmienną od lat filozofią. Filozofią opartą na ofensywnej, odważnej grze. Pewne istnieją zespoły bardziej skuteczne, wyrachowane, efektywne, ale Barcelona jest nie do podrobienia. Właśnie ten niepowtarzalny styl dał nam równie niepowtarzalne sukcesy i miejsce w historii na samym szczycie.

Trudno mi się skupić na samym meczu. Zwieńczenie heroicznego boju? Bramka Messiego zdobyta herbem, sercem. Plac gry pełen wychowanków klubu. Łzy Guardioli...

cdn

Wróć do „Hiszpania”