Masakra. Baty dzisiaj straszne dostaliśmy i nadzieje na mistrzostwo coraz mniejsze. Dzisiaj bardzo słaby mecz a Scholes zdecydowanie najsłabszym zawodnikiem jak dla mnie. To już nie te lata Rudego. Nasza sytuacja w obronie jest tragiczna ale po ilości spotkań jakie grali nasi zawodnicy w ostatnich latach (walka na wszystkich frontach praktycznie do końca od 3 lat) było do przewidzenia, że w końcu zaczną się problemy z kontuzjami. Jakby nie patrzeć jesteśmy w dupie bo owszem zdarzały nam się wypadki w ostatnich, udanych przecież latach ale porażek 3:0 po tak słabej grze z zespołami pokroju Fulham nie było... W chwili obecnej walka o mistrzostwo wygląda jak starcie głupiego i głupszego i jeśli nasze marzenia o tytule mogą być ciągle żywe to tylko dzięki nieudolności rywali.
Odnosząc się do tego co napisał Kamil, z wieloma kwestiami się zgadzam choć nie ze wszystkim. Pod względem stosunku cena/jakość sprowadzenie Owena było bardzo dobrym rozwiązaniem ale niestety Tevez z ławki dawał nam więcej w moim odczuciu. Michael to typowy egzekutor, Argentyńczyk mimo swoich niedostatków potrafił "pociągnąć" drużynę a po stracie Ronaldo i loteryjnej formie Roo właśnie takich zawodników, którzy potrafiliby poderwać zespół nam brakuje. Myślę, że to nie w ataku leży nasz problem a właśnie w braku kogoś kto dałby drużynie ten błysk. Valencia to dobry transfer póki co. Ekwadorczyk to jednak zawodnik o innych cechach i funkcjach na boisku, w takim meczu jak chociażby dzisiejszy on nam nie da w pojedynkę punktów. Wiele sobie obiecywaliśmy po Nanim ale widać wyraźnie, że dla Portugalczyka nie ma miejsca w United. Obertan to melodia przyszłości, ma papiery na granie ale nie wiadomo czy coś z niego będzie. O Riberym i Silvie szybko bym zapomniał bo przede wszystkim nie marzą o MU a zawodników, którzy gry dla Manchesteru nie traktują jako największego zaszczytu a jako konieczność z braku lepszych opcji w United bym nie chciał. Jak już mowa o transferach to na mojej liście życzeń do św. Mikołaja jest w tej chwili tylko jedno nazwisko - Krasić, myślę, że z tego gościa Ferguson mógłby zrobić kolejną legendę MU.
Czas jednak zejść na Ziemię. Porażka mimo, że dotkliwa nie może sprawiać, że popadniemy w skrajności. Ta drużyna jest w remoncie, wiedzieliśmy o tym od początku sezonu ale żeby ocenić na ile naprawdę ją stać musimy poczekać aż większość naszych grajków się wyleczy bo trzeba przyznać, że takiej plagi kontuzji już od dawna nie mieliśmy. Wrócą obrońcy, Fletch i Carrick wrócą do pomocy i zobaczymy jak wtedy to będzie wyglądać i wówczas coś więcej będzie można powiedzieć na co nas stać w tym sezonie. Pytanie jak będziemy sobie radzić pod ich nieobecność, oby lepiej niż dzisiaj.



