O to o to o to. Choćby właśnie wspomnieć tego gola z Boltonem gdzie zrobił coś z niczego, do tego ta nieustępliwa walka i zapieprzanie to również ciągnęło zespół, jednak takie gole jak z Porto, Wigan, Tottenhamem, Blackburnem, Lyonem gdzie fenomenalnie znajdywał się w polu karnym Owen jest w stanie strzelać i tego od niego oczekuję.. Pod względem stosunku cena/jakość sprowadzenie Owena było bardzo dobrym rozwiązaniem ale niestety Tevez z ławki dawał nam więcej w moim odczuciu. Michael to typowy egzekutor, Argentyńczyk mimo swoich niedostatków potrafił "pociągnąć" drużynę
Nie wydaje mi się żeby był gorszy w defensywie od Scholesa, więc mając za sobą Carricka i Fletcha szczególnie u siebie grać może spokojnie, a na wyjazdach z lepszymi Fergie często preferuje grę z jednym napastnikiem, a wówczas on jak ulał pasuję do gry za nim na miejsce Andersona.więc wydaje mi się, że dopóki nie zmienimy formacji, to nie ma miejsca u nas na zawodników typu Silva
Tutaj masz rację. Również przed sezonem mówiłem, że jeśli chcemy o czymś marzyć to Roo musi stać się prawdziwym liderem, w sporej części przejąc obowiązki Ronaldo jak to Hiszpanie mawiają być takim naszym Crackiem na razie choćby po meczach na Anfield czy Stamford tego nie widać, z Villa też miał genialną okazję na 1-1 to trafił w poprzeczkę. Wszystko rzecz jasna okaże się wiosną, ale połowa sezonu za nami i cieżko mieć powody do optymizmu...tym bardziej po najgorszym występie pewnie od ponad 3 lat...Bardziej martwi mnie natomiast kolejny bezbarwny występ Roo, dla którego miał to być przełomowy sezon. A czy choć raz w tym sezonie faktycznie zachwycił? Być może, ale mi to trudno sobie przypomnieć. W CFC różnicę robił Drogba, w AFC robił van Persie, a u nas Roo bramki tylko strzela jak mu się wyłoży patelnię. Smutne to, bo każdy uznaje go raczej za zawodnika, który sam potrafi coś sklecić.



