Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: SexyBitch » 20 gru 2009, 2:22

I więcej od niego nie wymagałem.
Ja od niego nic nie wymagalem , bo wiedzialem ze jak przyjdzie to bedzie kupa . Naprawde czego wymagalem to przy stracie zajebistego Ronaldo i Teveza , załatania chociaz jednej dziury (pomijajac to ze nawet jak Roni by zostal przydalby sie skrzydlowy) pilkarzem swiatowej klasy. Fakt moze sytuacja na rynku nie byla ciekawa , ale do wyciagniecia byl E2 , szkoda tez Benzemy. Mimo wszystko - to problem menedzera , zeby odpowiednio zalatac dziure , a fakty sa takie ze jak narazie Owen ssie.

Najłatwiej byłoby wytłumaczyć porażki kontuzjami w obronie
No nie , najlepiej grac 4 pomocnikow w obronie i udawac ze nic sie nie stalo . Prosze cie , zeby nie fatalna sytuacja w obronie , watpie ze stracilibysmy bramki po tak glupich bledach , watpie tez ze Carrick i Fletch ktorzy w formie absolutnie zasluguja na 1 sklad nadal graliby w obronie albo zostaliby na lawce. Wynik nie jest rezultatem tego ze mamy braki kadrowe , tylko rezultatem jebanego pecha , bo jak inaczej wytlumaczyc kontuzje prawie wszystkich obroncow.

Mimo wszystko zgadzam sie - zeby walczyc o wiecej niz 1 trofeum trzeba nam lepszych jakosciowo grajkow , przede wszystkim jezeli chodzi o atak . Jezeli chodzi o pomoc - nie plakalbym . W formie jest Fletch (jezeli chodzi o pomoc...) , Carrick powraca do siebie powoli , niedlugo wroci Hargo . Nie psioczylbym tez mocno na Andyego . W tym sezonie naprawde w kilku meczach mi sie bardzo podobal, gral na luzie , szukal partnerow ladnymi krosami , widac bylo u niego zaangazowanie. Szkoda ze nie potrafi ustabilizowac formy i wyciagnac wnioskow ze slabych spotkan.
natomiast do 30 mln funtów tracę powoli cierpliwości, to że był przepłacony to wiadomo nie od dziś, ale wychodzi powoli na to, że nie o 5 milionów tylko o trzy razy tyle. Ma ogromny potencjał, potrafi grać genialnie, ale rzadko to sprzedaje. Na palacach jednej ręki można zliczyć jego genialne mecze u nas, w najważniejszych meczach grzał ławę(oczywiście to nie jego wina, ale Fergie też bez powodu go tam nie sadza) albo nie pokazał nic vide
Genialnie gral na poczatku sezonu . Pozniej chyba troszke spuscil z tonu , nie wiem czy to przez problemy z kolanem czy spadek formy. Tak czy siak mam nadzieje ze powroci do swojej normalnej dyspozycji i pokaze gre na miare potencjalu , bo tak jak powiedziales - ma ogromny.

Wróć do „Anglia”