Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 20 gru 2009, 17:09

Wilmore dzisiaj to ja widziałem z 10 kandydatów do tej nagrody.
Oceniać Melo będę gdy JUVE będzie grał dobrze. Na razie widzieliśmy totalną beznadzieje przerwaną świetną asystą Diego. Więcej o meczu pisać mi się nie chce, bo albo każdy widział jak grali, albo z łatwością może się domyślić jak to wyglądało. Bardziej chciałem się odnieść do słów ekspertów (Moggi np.), którzy twierdzą, że JUVE gra tak źle, bo został kupiony nie kreatywny defensywny pomocnik a destruktor. Rację pewnie mają, ale jakim KUWA cudem JUVE gra beznadziejnie w każdym elemencie? Czy ten Felipe Melo roztacza aż tak gigantyczną beznadziejność, że wszyscy grają jak w szkole podstawowej. Że Treze nie umie trafić z najprostych sytuacji, że cała defensywa podała chyba kilkanaście razy pod nogi rywala, że przy kontrze Catanii na naszej połowie był tylko Marchisio a Legro, Canna, Caceres i Grosso presingiem odpierali piłkę? Tak można dalej, ale sensu w tym większego nie ma. Czepiać malych szczegółów technicznych można się gdy drużyna gra dobrze, a nie działa jakiś jeden mały element.W pomyśle Ferrary nic, naprawdę nic nie działa. I nie widzę powodu by pozostał w JUVE. Podobnie jak nie widzę powodu by aktualny zarząd dalej sprawował władzę, jeśli nie ma w nim porządnego dyrektora technicznego, mającego pojęcie o taktyce itp.

Wróć do „Włochy”