A jak nie bedzie z czego to miasto pomoze, a moze geniusz Perez wymysli jakis nowy chwyt?RealFan pisze:
Zarzucasz po raz n-ty, że Real nie wydaje na transfery swoich pieniędzy. Nie wiem tylko dlaczego ciągle zapominasz, że te pieniądze Real będzie musiał zwrócić, bo nie dostał ich, tylko pożyczył. Potrzebny jest sukces sportowy, a rywal jest obecnie bardzo mocny - innej drogi nie było.
[/quote][/quote]W jakąś pomoc Franco generalnie wierzę i się tego nigdy nie wyparłem, aczkolwiek chętnie bym poznał źródła tych wszystkich informacji - inne niż frustrackie artykuły el mundo deportivo, które często pisze różne bzdury na temat Realu i trudno traktować ich poważnie. Prawdopodobnie wszystko to jest rozdmuchane przez pewnych dziennikarzy/ludzi związanych z wiadomym klubem. Historia ogromnie pokrzywdzonego w przeszłości, przez "splamionego krwią" rywala dobrze się sprzedaje. Pisanie jednak, że 6 Pucharów Europy to zasługa generała i dlatego Real nie może być najlepszym klubem XX wieku (nie jakiegoś okresu skoro przywołujesz Milan Sacchiego, a całego wieku i nie najlepszej jednej drużyny na przestrzeni tego wieku) to już pewna przesada i wynik prania mózgu, o którym wspomniałeś lub czegoś głębszego, gdyż wpływy Franco tak daleko sięgać nie mogły. Mógł mieć jakiś mniejszy lub większy wpływ na rozgrywki w Hiszpanii (co i tak trudno udowodnić, bo zeznań świadków jak dotąd spotkałem jedno - jakiegoś piłkarza Barcelony - a zbyt wielu nagrań z tamtych czasów nie ma, by istniała możliwość weryfikacji gwizdania przez sędziów pod Real, karabinów w szatni też nikt nie udowodnił). Dlaczego jednak to Real jest splamiony krwią to już chyba nigdy nie zrozumiemNawet jeśli by przyjąć, że wszystko to prawda, to Real nie miał wpływu na to, komu kibicował generał i klub za nic z tamtych rzeczy nie odpowiadał. Co za tym idzie pisanie o czarnym klubie z Madrytu też jest dość zabawne.
Hitlerowscy zolnierze tez nie mieli wplywu na to kto nimi rzadzil. Dlatego nie mogą odpowiadać m. in za eksterminację Żydów czy Polaków, bo nie mieli wpływu?
A jeśli chcesz poznać historię to wystarczy przeczytać parę książek, na pewno w bibliotece da się znaleźć takie pozycje jak Historia Hiszpanii czy Europy.
p.s. nie wiedziałem że wspieranie Unicefu to zło i tani chwyt marketingowy



