I właśnie to miałen na myśli śmiejąc się że zarzucacie nam hipokryzje. Przecież od czasów Rijkaarda, brakiem pokory i butą wali od was na kilometr. Wystarczy wejść na pierwsze, lepsze forum związane z Barceloną. Nie ma dla was przeciwników ani w Hiszpanii ani w Europie, na wszystkich pozycjach macie najlepszych piłkarzy na świecie. Nawet jak przegrywacie to tylko przez siebie a nie z powodu klasy rywala.miguel indurain pisze:problem kibicow Realu jest taki, ze chocby sie walilo i palilo oni sa zawsze najlepsi. Brak szacunku do rywala, brak szacunku do kogokolwoeik, to jest domena tych kibiców. Pogodzmy sie z tym.
Niewygodne tematy, takie jak chamskie zachowania waszych pilkarzy są w dziwny sposób usprawiedliwiane i zamiatane pod dywan, ale gdy jakikolwiek inny piłkarz zachowa się zle to pierwsi podnosicie larum. O pracy sędziów na których to ponoć tylko my narzekamy (
Ich boli te 6 Pucharów Europy. Tylko i wyłącznie to. Gdybyśmy w tamtych czasach nie wygrali nic w Europie, to dzisiaj nikt by nie mówił o Franco. Bo tak jak zauważyłeś Ty czy tylerdurden, trofea w Hiszpanii w tamtych czasach rozkładały się niemal po równo.jack-sub pisze:.
Biorąc jednak trofea zdobyte na hiszpańskim podwórku, bo do niego ograniczała się władza generała Franco, Barcelona zdobyła 17 tytułów, a Real zdobył ich 21. Zaiste, przygniatająca różnica.
Jeszcze co do tytułu najlepszego klubu XX wieku. Dlaczego kibice klubów równie lub bardziej utytułowanych od Barcelony, takich jak : Milan, Juve czy Liverpool nie przykładają do tego większej wagi ? Tylko wy macie z tym problem i płaczecie z tego powodu do dzisiaj. Może dlatego, że w przeciwieństwie do was nie mają kompleksu Realu ?



