Goran Pandev nie ukrywa, że poczuł olbrzymią ulgę, gdy jego kontrakt z Lazio został rozwiązany. Umowa Macedończyka obowiązywała do końca tego sezonu, a ponieważ latem nie chciał podpisać nowej, przestał być wystawiany do gry.
- Cieszę się, że ten koszmar wreszcie dobiegł końca. Chciałbym zostać we Włoszech i dalej tu grać - powiedział piłkarz, o którego zabiegają niemal wszystkie czołowe kluby z najlepszych europejskich lig.
Przy okazji Pandev nie szczędził cierpkich słów pod adresem osób, które najbardziej mu zaszkodziły. - Wreszcie mogę rozstać się z prezydentem Claudio Lotito. Bardzo źle mnie traktował. Trener Davide Ballardini także nie był fair, zachował się wręcz haniebnie. Lotito i Igli Tare [dyrektor sportowy, przyp. red.] nie są godni sterowania takim klubem jak Lazio - stwierdził bez ogródek bramkostrzelny napastnik.



