Bzdura, w pierwszym walnął bramkę i zagrał dobrze. Messi nie zagrał niczego lepszego w Rzymie niż on w Moskwie. A że zmarnował karnego, bywa.Dwa finały Manchesteru w LM i dwa bardzo słabe występy Ronaldo. W jednym nie strzela karnego w konkursie rzutów karnych, w drugim finale zupełnie nie istnieje.
W Rzymie prezentował się z Manchesteru najlepiej, na początku był największym zagrożeniem, potem nie istniał tak jak całe United, bo ciężko było piłkę powąchać.



