No rzeczywiście o paru rzeczach po tym meczu warto wspomnieć.
1) Hart był dzisiaj fenomenalny. Praktycznie w pojedynkę zatrzymał Chelsea. W takiej formie może zapomnieć o występach w młodzieżówce, tylko jechać na MŚ. Pewnie w każdym meczu aż tak dobrze się prezentować nie będzie, ale to i tak na pewno wyższy poziom niż dajmy na to Fostera. Całe szczęście, że nic mu się nie stało, gdy Kalou poharatał mu czaszkę korkiem. Swoją drogą, to Kalou powinien dostać żółtą kartkę za takie zagranie. Zupełnie bezmyślne. Rozumiem, że bardzo chciał dojść do piłki, ale gdy już widział, że bramkarz będzie pierwszy, to powinien był przeskoczyć nad nim. Chyba, że jeszcze nie zauważył dlaczego jego kolega z zespołu gra w kasku na głowie.
2) Drugi mecz z rzędu, w którym The Blues ratują punkt, otrzymując prezent od sędziów. Co z tego, że Chelsea w obu spotkaniach była teoretycznie lepszym zespołem i prowadziła grę? Za to mają być bonusy od arbitrów? Z gry może i wyglądało to dzisiaj na remis ze wskazaniem na zespół Ancelottiego, ale to Birmingham strzeliło prawidłowego gola. Dodajmy, że to naprawdę nie była trudna do rozstrzygnięcia sytuacja. Nie było tam 10 piłkarzy, którzy mogliby liniowemu zasłonić obraz...Zresztą podobnie jak z tym karnym tydzień temu.
3) Co do tego fair play, to jestem za tym, aby w takich sytuacjach, jak ta wspomniana przez was, grać dalej. Piłkarze zbyt często wykorzystują uczciwość rywali i symulują, gdy tylko jest strata piłki czy jakieś zagrożenie.



